Bruksela nie taka konserwatywna

Bruksela- miasto słynące z pysznej czekolady oraz wspaniałej architektury. Kontakt z historią jest tu dosłownie co krok. Zachwycające przy tym jest to, że Brukseli doskonale udało się połączyć zachwycające mieszczańskie budowle z odległych wieków, z nowoczesnymi biurowcami, sięgającymi do nieba. Doskonale z tą różnorodnością komponuje się także pogoda, jaka tu panuje. Z dnia na dzień może one być inna, raz będzie świecić słońce, innym razem padać zimny deszcz. Bruksela znana jest właśnie z tego, że w szybkim czasie temperatura może spaść nawet o kilka stopni, by za moment znów skoczyć do góry. Wszystko tu jest jak w kalejdoskopie, dlaczego więc klimat miałby być inny. Bruksela uważana jest za stolicę Europy. Nie ma w tym przypadku. Miasto od początku swoich dziejów stawia na rozwój i postęp. Dodatkowo Bruksela zyskała stając się siedzibą NATO i Unii Europejskiej. Takie jej wyróżnienie, znacznie pomogło przypomnieć wielu o tak wspaniałym mieście, jakie zawsze przegrywało z innymi znaczącymi na Starym Kontynencie. Zainteresowanie polityczne wyzwoliło w Brukseli nieposkromione pokłady energii i otwartości. Dziś jest tu znacznie więcej turystów, niż jeszcze kilka lat temu. A przecież zabytki wiąż są te same. Każdy, kto przyjedzie do stolicy Belgii w pierwszej kolejności powinien udać się na rynek, tzw. Grand Place. Jest to główny punkt miasta i wyjście do zwiedzania pozostałych jego części. Mówi się nawet o nim, jak o najbardziej okazałym placu w Europie. Zaszczytne i najbardziej reprezentacyjne miejsce na placu zajmuje gotycki ratusz z XV wieku. To jednak dopiero początek atrakcji. Turyści muszą być gotowi na spotkanie z niesamowitą i zapierającą dech w piersiach historią. Wspaniałe kupiecki kamienice prowadzące przez miasto, to bowiem wstęp do tego co potem się zobaczy. Choć chwilę poświęcić trzeba na Pałac Królewski, Pałac Narodów i Dom Króla. Przede wszystkim obowiązkowym celem każdej wycieczki musi być Katedra św. Michała i św. Guduli, określana przez Victora Hugo, jako „najczystszy przykład kwitnącego gotyku”. Małym, ale niewątpliwie rozpoznawalnym symbolem miasta stała się figurka sikającego chłopca. Ma on świadczyć o tym, ze miasto ma beztroski charakter i nie poddano się tu żadnym konwenansom. I można powiedzieć, że właśnie to najlepiej przedstawia życie w Brukseli. Wydawałoby się bowiem, ze jest ona miastem twardych reguł i kanonów sprzed setek lat. W rzeczywistości jednak jest zupełnie inaczej.