Sydney to nie tylko opera

O Sydney mówi się jako o najbardziej kosmopolitycznym mieście znajdującym się w Australii. Zarazem jest też najstarsze i największe w całym państwie. Turystów ściągających tu z całego świata urzeka przede wszystkim niezwykła otwartość mieszkańców oraz zachwycające dech w piersiach widoki. Sydney to metropolia, ale wcale nie brakuje tu malowniczych zakątków z piękną przyrodą. Wśród tej zieleni wyrasta niebywałe miasto, z potężnymi drapaczami chmur, ale też zachwycającym portem morskim, w którym bezustannie stacjonują największe i najokazalsze jachty. Jednak to, z czego Sydney jest najbardziej znane to opera. To ona jest znakiem rozpoznawczym tego miasta i niewątpliwie też reklamą na cały świat. Któż bowiem nie kojarzy tego ekscytującego budynku? Zwłaszcza, że należy on do jednych z najłatwiej rozpoznawalnych obiektów nie tylko w Australii, ale na całym świecie. Co ciekawe operę w Sydney projektowano tak, by móc podziwiać ją z góry. Jest to pewna ekstrawagancja, ale i pomysł, który okazał się być strzałem w dziesiątkę. Pomysł budowy opery opierał się na stworzeniu miejsca, które z zewnątrz przypominałoby falujące na wietrze żagle. Dzięki tak charakterystycznej wizji projektanta, udało się wybudować coś, czego nikt inny nie widział. Dlatego choćby dla samego gmachu opery, udanie się do Sydney jest jak najbardziej polecane. Oczywiście komu mało przeżyć i zapragnie podziwiać ten kunszt architektury od środka, może spokojnie to zrobić. Opera bowiem jest udostępniona turystom niemal non stop. Tym dla których i tak jest to niewystarczające, mogą spróbować zakupić bilet na jeden z wielu koncertów, jakie się tam odbywają. Zdobycie go jednak może czasem graniczyć z prawdziwym cudem. Rozchodzą się one szybko i często za dość wysoką cenę. Poza operą w Sydney można przespacerować się po mieście. Samo centrum jest na tyle niewielkie, że spokojnie można to zrobić na nogach. Szczególnie wieczorem, przy blasku świateł latarń, zachwycająco wygląda Most Harbour Bridge, jeden z największych jakie kiedykolwiek powstały. Przyznać trzeba, że efektowne łuki, jakie zostały użyte do jego budowy, robią piorunujące wrażenie. Co ciekawe, nie lada atrakcją dla prawdziwych śmiałków i głodnych wrażeń jest możliwość wejścia na sam szczyt. Oczywiście wszystko odbywa się w zgodzie z zasadami bezpieczeństwa, niemniej jednak wymaga ogromnej odwagi. Jeśli nie jesteśmy aż tak rządni emocji na najwyższym poziomie, panoramę miasta można podziwiać zza okien na Sydney Tower. Bez względu jednak na miejsce, z którego to zrobimy, miasto jest bardzo zachwycające.